-Ne, ne!- usłyszałam.
-Ke? Kto ty?- zapytałam małą, bo to ona do mnie powiedziała.
-Jestem Gris, i chyba jesteśmy w tej samej klasie!
-Nie musisz krzyczeć, nie jestem głucha. Jak to w tej samej klasie?
-Przeniosłam się tu niedawno.
Serio? To małe coś będzie w mojej klasie? Jakby nie mogła się zapisać do a czy b. Tylko właśnie do mojej! Ona mi co najwyżej sięgała do ramienia...
-Rozumiem. To co ode mnie chciałaś?
Dopiero teraz przyjrzałam się dokładniej temu karłowi. Oprócz wyjątkowo niskiego wzrostu była dość szczupła. Miała całkiem długie, proste włosy, koloru, którego nie umiem nazwać, szare spodnie, szary sweterek i szare buty. Odróżniały się jedynie oczy, które były zielone jak u kota, ale nie przypominały kształtem kocich.
-Wiesz, może mogłybyśmy się spotkać po lekcjach czy coś, powiedziałabyś mi, czego potrzebuję w tej szkole, no i w ogóle...
Szczerze? Kiepski tekst na podryw. Chociaż nie powiem, mała mi się spodobała. Zgodziłam się na to spotkanie.
-Okej, okej, to po tej lekcji pasuje?
-Pasuje- wyraźnie się ucieszyła.
---------------------------------------------------------------
To tyle jak na razie ;3 Do zobaczenia w następnym, dłuższym wpisie ;3
Piekne opowiadanie kc
OdpowiedzUsuń